Przeminęło z wiatrem. Odgrywająca rolę służącej Mammy, Hattie McDaniel była pierwszą w historii czarnoskórą osobą, nominowaną i, w konsekwencji, obdarowaną Oscarem. Była to najlepsza drugoplanowa rola żeńska. Gdy krytykowano ją za udział w filmie o wydźwięku rasistowskim, odpowiadała, że że woli zagrać służącą za 700 dolarów tygodniowo, niż być nią naprawdę i zarabiać 7 dolarów.


Pewnego dnia policja, w niemieckim mieście, w którym kręcono Wielką ucieczkę, zastawiła „pułapkę” w postaci mierzenia prędkości w pobliżu planu. Złapano kilku członków obsady i ekipy, w tym Steve’a McQueena. Szef policji powiedział McQueenowi: „Herr McQueen, złapaliśmy dziś kilku twoich towarzyszy, ale pan wygrał”. W rezultacie McQueena aresztowano.


Zanim Psychoza trafiła do kin w USA, panowało w nich raczej luźne podejście do nazwijmy to „ram czasowych”. Filmy szły na okrągło, a ludzie wchodzili na seans o dowolnej porze. Hitchock w trosce o poprawny odbiór swego dzieła, i jego atmosferę, wymógł na właścicielach kina podpisanie umowy, zgodnie z którą, osoby spóźnione nie zostaną wpuszczone na salę. Ponadto, wytwórnia odpowiedzialna za realizację filmu, przygotowała specjalne nagrania do odtwarzania w poczekalniach kinowych. Nagrania te wypełnione były muzyką „poczekalnianą”, którą co pewien czas przerywał głos przypominający o czasie pozostałym do seansu, czyli na przykład „dziesięć minut do filmu Psychoza”, „pięć minut do filmu psychoza”, i tak dalej. Właściciele kin obawiali się, że takie zasady odstraszą widzów i zniechęcą ich do odwiedzania kina, jednak, ku ich zaskoczeniu, do kas ustawiały się długie kolejki, wiele godzin przed rozpoczęciem seansu, a ludzie cierpliwie czekali chcąc obejrzeć przełomowy film.


Clark Gable, określany mianem króla Hollywood, zaciągnął się do wojska w sierpniu 1942 roku, mimo sprzeciwów szefostwa MGM, a jego wybór padł na Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych. W 1943 roku pięciokrotnie uczestniczył w misjach w Europie – głównie nad Anglią i Niemcami – jako nawigator w „Latającej fortecy” (Boeing B-17). Podczas jednej z misji, samolot, którym leciał „Król” został uszkodzony przez pociski nieprzyjaciela, a sam Gable uniknął śmierci, gdy jeden z pocisków przebił poszycie i przeleciał tuż obok jego głowy. Gdy wieści o tym wydarzeniu dotarły do szefostwa MGM, zaczęto namawiać dowództwo sił powietrznych, by cennego aktora odsunąć od służby na froncie i przenieść na mniej ryzykowne stanowisko. Co ciekawe, Adolf Hitler był wielkim fanem amerykańskiego aktora – do tego stopnia, że oferował nagrodę każdemu, kto pojmałby Gable’a i dostarczył go w nienaruszonym stanie. Inny słynny zakapior – Józef Stalin, prywatnie wielki miłośnik kina – również był wielbicielem talentu Króla Hollywood. 


Początkowo rolę Harry’ego Callahana w filmie Brudny Harry miał zagrać Frank Sinatra. Z takim zamysłem studio Warner Bros. odkupiło prawa do filmu od Universal Pictures. Aktor był jednak zmuszony wycofać się z produkcji z powodu dolegliwości znanej jako „przykurcz Dupuytrena”, objawiającej się przykurczem zgięciowym palców. To miało uniemożliwić mu swobodne trzymanie dużego rewolweru, jakim był Magnum kaliber 44. Inne źródła podają, że kontuzją było złamanie nadgarstka podczas kręcenia filmu The Manchurian Candidate (tytuł polski – trzymajcie się krzeseł – Przeżyliśmy wojnę). Do roli nieugiętego policjanta brano także pod uwagę Johna Wayne’a lecz później uznano, że jest zbyt stary, by zagrać inspektora Callahana. Według innych źródeł Wayne odmówił zagrania roli, uznając film za niepotrzebnie brutalny, choć krąży też plotka, że odrzucił ją, bo nie zamierzał przyjmować tego, czego nie chciał Sinatra. Steve McQueen i Paul Newman również odrzucili propozycję. Steve nie chciał kręcić kolejnego policyjnego akcyjniaka po Bullicie a Newman uznał, że scenariusz jest „zbyt prawicowy” i w zamian zarekomendował Clinta Eastwooda.


Czy pamiętacie jeszcze Flipa i Flapa? Takim dinozaurom jak ja, którzy pamiętają jeszcze czasy ubogiej w kanały telewizji, nie trzeba ich przedstawiać, ale młodsze pokolenia mogą ich już nie znać. „Flip i Flap” to polska nazwa duetu komediowego, w skład którego wchodzili Stan Laurel i Oliver Hardy – stąd oryginalna nazwa „Laurel and Hardy”. Filmy – zarówno krótko-, jak i pełnometrażowe – wypełnione gagami wykonywanymi przez duet powstawały w pierwszej połowie XX wieku i przyniosły panom ogromną popularność na całym świecie. Stan Laurel, urodzony w Londynie, przybył do Stanów Zjednoczonych na jednym statku wraz z Charlie’m Chaplinem, również urodzonym w „stolicy Angoli”. Jeszcze w Londynie Laurel występował jako dubler Chaplina w trupie Freda Carno. Po przybyciu do „ziemi obiecanej” panowie zamieszkali razem w internacie, w którym nie wolno było gotować ani przygotowywać posiłków. Postanowili jednak obejść ten zakaz w dość kreatywny sposób – Chaplin grał na skrzypcach, aby zagłuszyć odgłosy smażonego przez Laurela jedzenia. Nota bene – mimo niezaprzeczalnych zasług dla amerykańskiego (i światowego) kina – Chaplin nigdy nie został obywatelem Stanów Zjednoczonych. Oskarżano go o sympatie prokomunistyczne, przez co interesowało się nim FBI  oraz komisja ds. działalności antyamerykańskiej. Ale o Chaplinie – to już inna opowieść.


Fritz Lang, urodzony w Wiedniu klasyk niemieckiego i światowego kina niemego, twórca takich perełek jak choćby Metropolis, miał nieszczęście żyć i tworzyć w Niemczech lat trzydziestych XX wieku. Jeden z jego głośniejszych filmów – Testament doktora Mabuse – powstał w 1933 roku, w chwili dojścia Hitlera do władzy. Jednak wyświetlanie tego tytułu w niemieckich kinach zostało wstrzymane na wniosek Józefa Goebbelsa, ówczesnego ministra propagandy, a powodem miał być antynazistowski wydźwięk filmu. Goebbels osobiście wezwał Langa do swojego biura i – ku zaskoczeniu reżysera – oficjalnie zaproponował mu tworzenie filmów dla Rzeszy, stwierdzając: „Panie Lang, Führer widział niektóre z pańskich filmów i jest pod wielkim wrażeniem pańskiego talentu”. Lang miał zapytać, czy fakt, że jest pół-Żydem, nie stanowi przeszkody i wówczas usłyszał od ministra propagandy: „To my tutaj decydujemy, kto jest Żydem, a kto nie”. Przeczuwając pułapkę, reżyser jeszcze tego samego dnia uciekł do Paryża, gdzie nakręcił swój jedyny francuski film, a następnie przeniósł się i osiadł w USA. 


John Wayne to niezaprzeczalnie ikona kina amerykańskiego, obsadzany głównie w westernach czy filmach wojennych, ale także w kryminałach, filmach przygodowych czy dramatach. Był także rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę odegranych głównych ról. Spośród 142 filmów, w których wystąpił, tylko w 11 nie grał głównej roli. Jedna z ciekawostek prowadzi nas do rzekomego „spotkania” Johna Wayne’a z asem kina i estrady, Frankiem Sinatrą. Panowie zameldowali się w tym samym hotelu w Las Vegas, lecz podczas gdy Wayne, chcąc odpocząć udał się na spoczynek, okazało się to niemożliwe z powodu imprezy wyprawianej piętro niżej. To tam właśnie balował Frank Sinatra – skutecznie uniemożliwiając Wayne’owi odpoczynek. Telefony ze skargą niewiele dały, więc Wayne w końcu zapukał do drzwi apartamentu Sinatry i zażądał, by wreszcie ukrócono ten hałas. Ochroniarz muzyka – facet postury Johna Wayne’a (sam Wayne mierzył 193 cm wzrostu) – oświadczył, że nikt nie będzie w ten sposób zwracał się do pana Sinatry. Wayne, niewiele myśląc, pchnął ochroniarza tak mocno, że tamten wylądował na plecach – a potem go znokautował, rozbijając mu na głowie krzesło. Po tej „interwencji” hałas natychmiast ustał. 


Ian Fleming, twórca Jamesa Bonda, nie był zadowolony z wyboru Seana Connery’ego do zagrania tytułowej roli brytyjskiego szpiega. Fleming rozważał Richarda Burtona, Jamesa Stewarta lub Jamesa Masona. Nawet podsuwany przez producentów Cary Grant wydawał się odpowiednim kandydatem. Jednak bardziej znani aktorzy zrezygnowali, ponieważ nikt nie chciał wiązać się z jedną rolą na wiele lat. „Chcę mężczyzny eleganckiego, a nie tego prostaka”, miał stwierdzić Fleming, gdy tylko dowiedział się, kto zagra w pierwszej odsłonie serii, czyli w Doktorze No. Był oburzony, że stylowego brytyjskiego agenta ma zagrać proletariacki Szkot. Ponadto Fleming był zszokowany, że Connery nie włada Queen’s English (lub King’s English) – czyli prestiżową odmianą angielszczyzny. Panowie początkowo nie przepadali za sobą. Fleming nazwał Connery’ego „przerośniętym kaskaderem”, a ten z kolei określił brytyjskiego pisarza mianem snoba. Koniec końców, seria wystartowała z Connerym na pokładzie. Nieoczekiwanie, kolejny film z serii – Pozdrowienia z Rosji – bardzo spodobał się Flemingowi, w wyniku czego całkowicie zmienił zdanie o szkockim aktorze

co o tym myślisz?

witajcie!

mam na imię Kuba, piszę o filmach i tematach okołofilmowych. Doświadczenie może i nikłe, ale rośnie 🙂 Nie wspomagam się AI, wszelkie absurdy, które tutaj wyczytacie pochodzą wyłącznie z mojej głowy. Zapraszam do lektury!

Jakub Gozdecki, autor bloga Filmotyp

kategorie

Wektorowa grafika buy coffee to

Odkryj więcej z Filmotyp

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej